14.07.2008 :: 00:20 |
Link |
Komentuj (2)kiedyś znajdę dla nas dom..z wielkim oknem na świat...obiecuje Ci to:****
09.12.2007 :: 13:47 |
Link |
Komentuj (1)chyba potrzebuje z siebie wyrzucic to co mnie gryzie...
widzialam kogos komu autentycznie zazdroscilam...tego ze ma 2 przyjaciolki...tez kiedys mialam...a teraz sa ludzie zajeci soba i swoimi sprawami..
jesli bedzieczytala to Iza niech sie nie martwi...do niej nic nie mam..
dobrze ze jest on...ciesze sie z tego. tylko ze czasem chcialabym miec kumpele z ktora moge sobie pogadac na jakies babskie tematy..zadzwonic..pobrechtac sie..isc gdzies razem...z ktora moge pogadac powaznie i mniej powaznie..ktora bedzie szczera i nie bedzie miedzy nami tej chorej rywalizacji o diabli wiedza co...poprostu potrzebuje...staram sie nie przejmowac..ale jakos slabo mi idzie..pod wiatr
i tak wyglada moj wlasny uczuciowy pierdolnik..
kocham Cie skarb:*******
18.10.2007 :: 22:42 |
Link |
Komentuj (0)Już II rok studiów...
wstyd się przyznać..że tak dawno mnie tu nie było widać ani słychać:)
prowadząc wnikliwe obserwacje twierdze że ludzie w moim mieście Ci młodzi dziela się na:
1) emo dzieci ubrane jak atak klonów wszyscy na jednakowo...az mi sie przypomina seksmisja:P
2)dresy...tu nie trzeba takowych chyba przedstawiać.Ich durny śmiech można poznać z odległości kilometra
3)puste panienki róż tipsiki...w głowie sianko na ryjku solara
4) metale ortodoksy- 30 stopni Ci popierniczają ostro w glanach..bo przeciez jestem taki sruuu(true)
5)banany- paskudne dzieci którym ktos kiedyś wpoił że sa najpiękniejsi na całej ziemi..i z lubością wydają na ziemskie uciechy pieniążki swych bogatych lecz nieroztropnych często rodziców. Jeśli taki delikwent jest zaradny pół biedy, gorzej jeśli gdyby nie rodzice to by umarł z głodu i chodził na golasa...wożąc dupsko samochodem.
Niestety..nad czym ubolewam ten cudowny kraj doprowadza do tego że moim oczom nie umknęły też osoby biedne...ech życie...
Cieszę się więc że jestem z tych...ZWYKŁYCH:)
PISZĄC MOJE WYWODY NIE KIERUJę SIę JEDYNIE WYGLąDEM...Z DOSWIADCZENIA WIEM...żE OBSERWCAJE TE SPRAWDZAJą SIę Z FAKTYCZNYM STANEM
do tychże obserwacji doszło, w czasie mojej pracy :)
ON nadal jest..był i będzie...a ja kocham..z dnia na dzień mocniej:**
08.06.2007 :: 21:21 |
Link |
Komentuj (5)tak wiem wiem
dawno nie było mnie tu ale serio..nie miałam ani czasu ani weny ani niczego co byłoby podobne do czegoś z tych 2 aspektów.
a teraz do rzeczy...
kończy się pierwszy rok studiów. będę miała praktyki...ale nadal nie wiem czy studia które wybrałam są dla mnie odpowiednie czy to co wybrałam będzie tym co chcę naprawdę robić kiedyś.
tak się powoli nad tym wszystkim zastanawiam. żadnych wniosków pomysłów. itd...
nie wiem boję się że to co wymyśliłam..czy ten mój pomysł na mnie jest faktycznie trafiony. ot taka zagubiona z deka;/
a poza tym w życiu jak w życiu raz lepiej raz gorzej...czasem słodko czasem gorzko..bez półsmaków( no bo skoro są półtony to nie mogą być półsmaki??:P)
tyle że martwi mnie bo złośliwa złośnica jestem... muszę to wyeliminować..jak najszybciej..to broń Boże nie działa na moją korzyść.
18.01.2007 :: 15:11 |
Link |
Komentuj (3)i znow mnie nie było od wieków tutaj
a wszystko dlatego ze nia mam nawet czasu sie w tylek podrapać...
nauka....nauka...i nauka...a poza tym ON:) i w koło Macieju:) a najbardziej z tego wszystko to lubie tylko jego:):)
zrymło mi sie;F
a poza tym...hem...widzialam ostatnio studniowki sie znaczy..odtanczenie poloneza przez maturzystow LO ktore skonczylam...i jakos...kurde stwierdzilam ze nie było tak zle mimo tych narzekan...aczkolwiek smiem nawet twierdzic ze mi sie teskni za panem od fizyki( bez podtekstow:P) i za całą resztą...
a i sterdzilam ze moim postanowieniem na 2007 bedzie...żadnych postanowień:D
12.12.2006 :: 15:44 |
Link |
Komentuj (7)no i mamy zime chyba moi kochani...
święta tuz tuż...
za porządki brac sie trzeba a mi sie nic nie chce
kompletnie
poczawszy na nauce a konczywszy na porzadkowaniu...
mam jedynie nadzieje ze to przejsciowe...
czekam na czwartek--> zerówka filozoficzna:) moze byc niebezpiecznie smiesznie
a z nim...to juz 9 miesiecy prawie...
a ja...szczesliwa i szczesliwsza z dnia na dzien...
czego chciec wiecej...
a tak w ogole to ostatnio na Comie byłam...i było bosko:)

29.10.2006 :: 00:13 |
Link |
Komentuj (6)i znow sie boje...
ze sobie na tych cholernych studiach nie poradze...;/
i sie zastanawiam czy napewno to jest to
co chce robic w zyciu...??czy to moje
miejsce?? miliony pytan,,,
a poza tym...widzialam sie z ex kumpela...
poznala ludzi ktorzy ją polubili...
ma swoją ekipe...
a ja jakos swojej zorganizowac nie potrafię...
nadal nie umiem sie odnalesc wsrod ludzi...
dziwne to...
ale niestety prawdziwe;/
a milosc z nim trwa...i czasem to mysle...ze tylko on mi zostal na tym swiecie...ciesze sie ze on...bo...gdyby jego nie bylo to nie wiem co by sie ze mna dzialo...

13.10.2006 :: 23:07 |
Link |
Komentuj (4)kurde ile mnie tu nie bylo...fiuuuu
ale donosze ze u mnie wszystko w jak najlepszym porzadku
bawie sie w studentke..
przyznam ze mila to zabawa:)
i przyznac to musze ze trafilam
na calkiem symmpatycznych ludzi
ale jak wiadomo
nie mozna za szybko komukolwiek ufac...
troche mi zajmie czasu
zanim zobacze kto jest godny zaufania a kto jest chamem...
i znow..sie ukatywnilo cos fajnego...przestalam sie bac nowych ludzi
no chyba ze pań w dziekanacie...ale to jak wiadomo wilki złe
a i sie kurde pochwale...wczoraj byłam na Dżemiku...
jak rany...znow sie poryczalam na kawalku sen o victorii...
ale teraz cytat z zupelnie innej beczki...
...w zyciu piekne są tylko chwile....

12.09.2006 :: 03:13 |
Link |
Komentuj (6)moj zwiazek jest dojrzalszy...
wreszcie...
najdluzszy i najdojrzalszy...
wreszcie...wiem ze to wlasciwa osoba...
wreszcie slysze slowo kocham...i calkowicie rozumiem jego znaczenie...poprostu cud miod
jestem studentka pedagogiki...ale do konca nie wiem nadal czy wlasnie to chce robic w zyciu.... wyjdzie w praniu...ew...zmienie..jesli stwierdze ze bardziej mnie to meczy niz cieszy i rajcuje...
i wiecie...kompleksy...umarly smiercia naturalną..:) a to wszystko dzieki...no wiecie komu:* no i z siebie tez jestem dumna...
a ostatnio znow mnie ktos sprowokowal do przemyslen...znow bylam jej potrzebna...do tego...zeby zalatwic jej jakas sprawe...a poszla w buraki...

27.08.2006 :: 02:47 |
Link |
Komentuj (7)postanowienia 2...musze zrzucic 3 kilo...
i musze walczyc z nadwrazliwoscia...
bardzo walczyc...zeby nie krzywdzic go tym...
dzisiaj jak popatrzylam w jego oczy kiedy mnie przepraszal...to az mi sie plakac zachcialo...musze byc twardsza...bo kocham i nie pozwole na to zeby w jakikolwiek sposob sie to rozpadlo...
a pan M...kawal chuja..i tyle..caly czas mysli ze sie rozstaniemy...i ma nadzieje..glupol...
a tym rozpadem przyjazni...chyba sie mniej przejmuje...wazne ze on jest...
nie wiem jak wypowiedziec te slowa kocham...
zeby to nie brzmialo ani banalnie ani nachalnie...
a moze najlepiej najprosciej??
i chcac powiedziec jak cudownie sie czuje bedac obok niego...lub w jego poblizu...
moze powinien to kiedys przeczytac...

26.08.2006 :: 00:27 |
Link |
Komentuj (7)Panna Katarzyna sie na studia nie dostala
ale nie dramatyzuje:)
przeciez JAKIEŚ wyjscie zawsze jest
Katarzyna widzi muche na scianie... ]:->
i mysli czy jej nie zgladzic a moze podaruje jej zycie??
eee uciekła
wlasnie rozmawiam z ex przyjaciolka
dziwne jest to jak czlowiek ktorego znasz 14 lat nagle staje Ci sie obcy...
kiedy wspolne sprawy sekrety i tajemnice staja sie tajemnicami MOIMI i JEJ;/
i wiecie...cholera brakuje mi tych brechtow z byle czego...pocieszania sie po jakichkolwiek porazkach czy poprostu rozmow...ale to se ne vrati..
a ostatnio...to moj ON stal sie moją przyjaciolko-przyacielo chlopakiem...i w sumie to tez jest cudowne..

13.08.2006 :: 12:11 |
Link |
Komentuj (7)i za co ja mieszkam w tym przekletym miescie?
wracalam wczoraj z koncertu IRY
i byla mala awanturka ze zidiocialym przedstawicielstwem miasta mego....tak...z drecholami...
z takiego typu ura bura..to skandal zeby jakies chlystki sie rzucaly na czlowieka...wrr!
wspomnieniami czesto wracam na Woodstock...chcialabym sie tam znalesc ponownie...bardzo...

03.08.2006 :: 10:12 |
Link |
Komentuj (6)powoodstockowe zmeczenie trwa nadal
mimo ze dosc dlugo spie...
10 ogloszenie wynikow na pedagogice
w sumie to sie nawet nie boje...
2 godziny juz mam chałupe wolną
rodzice wyjechali:)
1,5 tygodnia samopas;)
a teraz uwaga....!!
z blondynka zaczelam gadac LOL :-D
sama sie sobie dziwie...:)
teraz on sie obawia....
ze ja kogos poznam na studiach
i ze go zostawie...
wiem jedno..nie potrafilabym...
i on tez to wie..a co najciekawsze
zawsze to ja sie tego balam...
/Indios Bravos- Czas spełnienia/
spoglądam wstecz i widze tyle pustych godzin
ogarnia mnie strach, bo wiem
bo wiem ile minęło
lecz nie wiem ile zostało
a ja nie chciałbym tak po prostu przeminąć
wielę upłynęło dni
dni bez mojego udziału
więc czas już skończyć z oczekiwaniem na coś
co może nigdy nie przyjść
a ja nie chciałbym tak po prostu przemniąć
muszę ruszyć z miejsca
pójść na spotkanie własnego spełnienia
więc spleć palce z moimi palcami
i chodź, i prowadź i daj się prowadzić
tam gdzie czeka nas czas
dobry czas
czas spełnienia

dopisane 9 sierpnia
a dzisiaj zauwazylam ze przyjazni chyba nie ma...
i to cholernie boli...
wszyscy zajeci soba...
22.07.2006 :: 13:08 |
Link |
Komentuj (6)opatrznosc ma mnie w swojej opiece
cudem nie zlozylam na uczelnie i kierunek
gdzie dostala sie blondynka
yeah!!
a wczoraj...bylam w Jacku
i jakos tak milo bylo
paru znajomych
ale jakos inaczej...
a co najciekawsze...coraz czesciej mnie i jego
biorą za małżenstwo...lol:D
Pozwól mi spróbować jeszcze raz
Niepewność mą wyleczyć, wyleczyć mi
Za pychę i kłamstwa, same nałogi
Za wszystko co związane z tym
Za świństwa duże i małe
Za mą niewiarę - rozgrzesz mnie
No rozgrzesz mnie, no, no, no....
Panie mój, o Panie
Chcę trochę czasu, bo czas leczy rany
Chciałbym, chciałbym zobaczyć co
Co dzieje się w mych snach
Co dzieje się
I nie, i nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym był z kamienia
Bym z kamienia był
I pozwól mi, pozwól mi
Spróbować jeszcze raz, jeszcze raz
Chcę trochę czasu, bo czas, bo czas leczy rany
Chciałbym, chciałbym zobaczyć co
Co dzieje się, co dzieje się w mych snach
I nie, i nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym był z kamienia
Bym z kamienia był
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz.... Pozwól mi spróbować jeszcze raz
Niepewność mą wyleczyć, wyleczyć mi
Za pychę i kłamstwa, same nałogi
Za wszystko co związane z tym
Za świństwa duże i małe
Za mą niewiarę - rozgrzesz mnie
No rozgrzesz mnie, no, no, no....
Panie mój, o Panie
Chcę trochę czasu, bo czas leczy rany
Chciałbym, chciałbym zobaczyć co
Co dzieje się w mych snach
Co dzieje się
I nie, i nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym był z kamienia
Bym z kamienia był
I pozwól mi, pozwól mi
Spróbować jeszcze raz, jeszcze raz
Chcę trochę czasu, bo czas, bo czas leczy rany
Chciałbym, chciałbym zobaczyć co
Co dzieje się, co dzieje się w mych snach
I nie, i nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym był z kamienia
Bym z kamienia był
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
/Dżem-Modlitwa III-Pozwol mi/

14.07.2006 :: 16:10 |
Link |
Komentuj (7)po wynikach
po stresie
po wszystkim
teraz trzeba papierki zlozyc i luzz
a za 14 dni...Woodstock:)
jade rzecz jasna...2 dni z NIM...
non stop..:D
a jak sie dowiecie ze doszlo tam do morderstwa
znaczy ze zabilam blondi:D

image
pirifool layout
ambiwalencja for
layout4you